Umowy, na podstawie których klub sportowy promuje gminę, powiat lub województwo, są powszechnie stosowaną formą współpracy samorządów ze sportem. Samorząd płaci za ekspozycję swojego logo, obecność na strojach zawodników, publikacje w mediach społecznościowych, udział sportowców w wydarzeniach czy inne działania marketingowe.
Taka współpraca jest prawnie dopuszczalna. Samo nazwanie umowy „promocją przez sport” nie wystarczy jednak, jeżeli jej rzeczywistym celem jest przekazanie pieniędzy na bieżące funkcjonowanie klubu.
Pokazują to dwa przypadki: niedawny wyrok Krajowej Izby Odwoławczej dotyczący Zamościa oraz wcześniejsze zastrzeżenia do finansowania Ruchu Chorzów.
Sprawa rozpatrzona przez KIO dotyczyła postępowania pod nazwą „Promocja Miasta Zamość poprzez sport – piłka nożna”. Zamówienie obejmowało promocję miasta przez seniorską drużynę uczestniczącą w rozgrywkach co najmniej na poziomie IV ligi.
Wykonawca miał m.in.:
W postępowaniu wpłynęły dwie oferty: Stowarzyszenia Klub Sportowy Hetman Zamość na 300 tys. zł oraz KS Lublinianka sp. z o.o. na 239 tys. zł.
Miasto ostatecznie unieważniło postępowanie. Odwołanie od tej decyzji złożyła Lublinianka, jednak KIO oddaliła je wyrokiem z 19 stycznia 2026 r., sygn. KIO 5187/25.
Izba nie ograniczyła się przy tym do problemu terminów wykonania zamówienia. W uzasadnieniu stwierdziła, że postępowanie jedynie formalnie dotyczyło potrzeb zakupowych miasta. Jego konstrukcja powodowała natomiast, że miało ono służyć przede wszystkim zasileniu lokalnego klubu sportowego.
KIO zwróciła uwagę, że:
W ocenie Izby wynagrodzenie przewidziane w projekcie umowy miało cechy finansowania sportu, a nie klasycznego zakupu usług marketingowych. KIO określiła zastosowanie procedury zamówienia publicznego jako instrumentalne wykorzystanie jej w celu ominięcia wymogów właściwych dla udzielania dotacji.
Drugim problemem był termin przeprowadzenia postępowania. Ogłoszenie opublikowano 8 października 2025 r., gdy runda jesienna trwała już od sierpnia.
Jednocześnie 75% wynagrodzenia miało zostać wypłacone po przedstawieniu sprawozdania z rundy jesiennej, którego termin wyznaczono na 14 listopada 2025 r. Zamawiający przewidział również możliwość wypłacenia zaliczki w wysokości do 25% wynagrodzenia.
W praktyce pierwsza transza wraz z zaliczką mogła zatem objąć całość wynagrodzenia, mimo że znaczna część świadczeń związanych z rundą jesienną nie mogła już zostać wykonana.
KIO uznała, że zawarcie umowy po zakończeniu tej części rozgrywek wymagałoby znacznego ograniczenia zakresu zobowiązań wykonawcy. Byłaby to istotna i niedopuszczalna zmiana umowy w rozumieniu art. 454 ust. 2 pkt 3 Prawa zamówień publicznych.
Podobne problemy wystąpiły przy współpracy Miasta Chorzów z Ruchem Chorzów.
W 2019 r. miasto przeprowadziło przetarg na usługę pod nazwą „Promocja Miasta Chorzów poprzez sport podczas rozgrywek w co najmniej 3. lidze piłki nożnej mężczyzn”. Jedyną ofertę złożył Ruch Chorzów. Zawarta z klubem umowa opiewała na 4 mln zł brutto.
Postępowanie zostało następnie zbadane przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Katowicach. W wystąpieniu pokontrolnym z 28 maja 2021 r. RIO stwierdziła, że przedmiot zamówienia opisano w sposób, który nie pozwalał jednoznacznie zidentyfikować wykonawców zdolnych do jego realizacji i uniemożliwiał złożenie porównywalnych ofert.
Problem dotyczył również niejasnego terminu rozpoczęcia świadczenia usług oraz wymogu posiadania odpowiedniej licencji sportowej. Potencjalni wykonawcy nie wiedzieli, czy muszą spełniać wymagania dotyczące poziomu rozgrywek w jednym, czy w dwóch następujących po sobie sezonach.
RIO uznała, że naruszono zasady uczciwej konkurencji i przejrzystości. Zdaniem Izby postępowanie było obarczone wadą, która powinna skutkować jego unieważnieniem.
Finansowanie Ruchu Chorzów stało się następnie jednym z wątków szerszego postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach.
Według informacji przekazanych przez prokuraturę śledczy badają różne formy przekazywania klubowi środków publicznych, w tym pożyczki, obejmowanie akcji oraz zamówienie dotyczące promocji miasta.
Prokuratura uważa, że warunki przetargu z 2019 r. mogły zostać sformułowane w taki sposób, aby przesądzić zwycięstwo Ruchu Chorzów. W związku ze sprawą byłym przedstawicielom władz miasta przedstawiono zarzuty obejmujące m.in. działanie na szkodę miasta oraz zakłócanie przetargu publicznego.
Trzeba jednak wyraźnie rozdzielić poszczególne etapy sprawy. W przypadku Chorzowa istnieją ustalenia pokontrolne RIO oraz zarzuty przedstawione przez prokuraturę, ale nie oznacza to jeszcze prawomocnego stwierdzenia odpowiedzialności karnej. Osoby objęte postępowaniem nie przyznały się do popełnienia zarzucanych im czynów.
Wyrok KIO nie oznacza zakazu zawierania przez samorządy odpłatnych umów promocyjnych z klubami. Klub może posiadać atrakcyjną powierzchnię reklamową, rozpoznawalną markę, duże zasięgi medialne oraz możliwość dotarcia do grup odbiorców, do których samorząd chce skierować kampanię.
Samorząd powinien jednak wykazać, że rzeczywiście kupuje usługę promocyjną, a nie finansuje działalność klubu pod inną nazwą.
Przed wszczęciem postępowania warto odpowiedzieć na kilka pytań:
Dokumentacja postępowania i umowa powinny określać mierzalne obowiązki wykonawcy, np.:
Wycena nie powinna wynikać wyłącznie z kwoty, której klub potrzebuje do zamknięcia budżetu. Powinna opierać się na wartości kupowanych praw i świadczeń marketingowych.
Istotne jest również odpowiednio wczesne rozpoczęcie postępowania. Jeżeli promocja ma obejmować cały sezon, umowa powinna zostać zawarta przed rozpoczęciem rozgrywek albo przewidywać zakres dostosowany do rzeczywistego okresu jej obowiązywania.
Jeżeli celem samorządu jest wspieranie szkolenia sportowego, udziału drużyny w rozgrywkach, korzystania z obiektów, organizacji zawodów albo poprawy warunków uprawiania sportu, właściwszym rozwiązaniem może być dotacja.
W zależności od sytuacji podstawę mogą stanowić:
W takim modelu cel przekazania pieniędzy jest jasno określony, a klub rozlicza wykorzystanie środków zgodnie z zasadami właściwymi dla dotacji.
Umowa promocyjna powinna natomiast pozostać rzeczywistą umową odpłatną: samorząd płaci za dające się wycenić i zweryfikować świadczenie, a nie za samo istnienie lokalnej drużyny.